PODCAST: Marketing dla dietetyka – strona internetowa i tworzenie produktów

Jak stworzyć skuteczną stronę i ofertę w branży dietetycznej?

W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o tym, jak marketing dietetyka może zyskać nowy wymiar dzięki dobrze zaprojektowanej stronie internetowej oraz mądrze skonstruowanej ofercie. Choć posiadanie strony nie jest obowiązkowe, to właśnie ona może być kluczowym kanałem dotarcia do nowych klientów. Warto postawić na prosty, ale celowy landing page z jasnym wezwaniem do działania – np. formularzem zapisu czy możliwością pobrania darmowego e-booka. Uwaga: zbyt rozbudowane sekcje „o nas” czy brak wersji mobilnej mogą skutecznie zniechęcić potencjalnych klientów.

Tworzenie produktów - konsultacja dietetyczna a kompleksowe pakiety

W podcaście poruszamy również temat tworzenia produktów – zamiast pojedynczych konsultacji, dietetyk może zaoferować rozbudowane pakiety, które budują większą wartość dla klienta i lepiej prezentują się marketingowo. To nie tylko wygoda, ale też sposób na wyróżnienie się w konkurencyjnej branży. Otrzymując pakiet, składający się np. z kilku spotkań, planu diety i możliwości modyfikacji otrzymanej propozycji,  klient może mieć poczucie profesjonalnego podejścia do problemu, z którym się mierzy – np. SIBO. 

🎙️ Naszym gościem jest Sara Guzik – Account Manager w 4PEOPLE, ekspertka od komunikacji z klientem i zarządzania projektami. Sara dzieli się praktycznymi wskazówkami, które pomagają dietetykom uporządkować ofertę i zwiększyć skuteczność działań online.

🎧 Nie przegap tego odcinka – LINK

Robert Polak: Cześć! W kolejnym odcinku dla osób zawodowo zajmujących się dietetyką mówimy o budowaniu strony internetowej, a także o tworzeniu produktów na tę stronę. Czy w tej branży w ogóle warto budować stronę internetową? O tym wszystkim dowiesz się z dzisiejszego odcinka. Nazywam się Robert Polak, a to jest podcast agencji marketingowej 4PEOPLE. Zapraszam do oglądania. Cześć, witamy ponownie. Dzisiaj znowu moim gościem jest Sara Guzik. Z Sarą wrócimy do tematu marketingu dietetyków, a dzisiaj skupimy się na stronach internetowych oraz na budowaniu produktów na te strony. Zaczniemy od tematu związanego z witryną www. Powiedz nam proszę, Saro, czy w ogóle strona internetowa ma sens? Przecież de facto możemy stworzyć profil w mediach społecznościowych i od tego zacząć.

 

Sara Guzik: Czy jest sens budować stronę internetową dla dietetyka? Myślę, że jak najbardziej tak. Nie jest to konieczność. Nie musimy zaczynać działań od budowy strony, możemy rozpocząć je w mediach społecznościowych. Natomiast strona internetowa buduje naszą wiarygodność i pozwala w odpowiedni sposób skalować sprzedaż.

 

Robert Polak: Myślę, że to, co jest istotne w kontekście strony internetowej, to fakt, że mamy nad nią pełną kontrolę. W mediach społecznościowych czasami możemy tę kontrolę stracić. Możemy stracić profil, więc dobrze jest mieć kilka źródeł kontaktu z naszymi odbiorcami i kilka platform, na których będziemy mogli pozyskiwać nowych klientów. Od niektórych z nich nie będziemy zależni – nie musimy się martwić, że dostaniemy blokadę konta czy inne nieprzewidziane blokady.

 

Sara Guzik: Strona internetowa teoretycznie też może przestać działać, natomiast to, co zbierzemy na własnej witrynie – grupę odbiorców np. przez e-mail marketing – ma ogromną wartość. 10 adresów mailowych ma dużo większą wartość niż 1000 obserwujących na Instagramie.

 

Robert Polak: Zgadza się. Powiedz proszę, czy warto budować od razu rozbudowany serwis, czy może zacząć od czegoś mniejszego, jak wizytówka czy landing page? Może zacznijmy w ogóle od tego, czym jest landing page.

 

Sara Guzik: Jasne. Landing page to strona, która ma jeden konkretny cel, czyli określoną konwersję: albo pobranie e-booka, albo zapisanie się do listy mailingowej. Użytkownik ma tak naprawdę dwa wyjścia: wchodzi i dokonuje konwersji albo po prostu wychodzi.

Rozbudowana strona internetowa jest z kolei dobrym rozwiązaniem dla podmiotów, które mają dużo więcej usług i specjalistów, na przykład dla klinik. Tam dużo łatwiej jest skalować witrynę i rozwijać ją poprzez kolejne produkty czy współprace. Mamy też znacznie więcej miejsca na to, żeby opowiedzieć o swojej działalności i o sobie.

Na landing page’u wszystko minimalizujemy. Nie mamy tam żadnego menu, bo istotne jest Call to Action. Nie budujemy rozbudowanych opisów własnej osoby i nie skupiamy się na sobie. Koncentrujemy się na tym, aby przedstawić przede wszystkim korzyści z produktu, który oferujemy. Wracając do pytania, czy od razu musimy budować rozbudowaną stronę – to zależy od naszych potrzeb, od tego, jak szybko planujemy się rozwijać i z jak wieloma usługami startujemy na początku. Przy jednoosobowych działalnościach zdecydowanie wybrałabym landing page.

 

Robert Polak: Co powinien zawierać landing page, aby przyciągał potencjalnych klientów?

 

Sara Guzik: Dobrze zdefiniowane wartości, które użytkownik uzyska dzięki wykonaniu akcji. Jeśli oferujemy e-book, to pokazujemy jego spis treści i dokładnie wyszczególniamy, co dzięki niemu zyskamy. Bardzo ważne jest jasne i widoczne Call to Action, czyli CTA, które od razu nawołuje do działania. Nie rozpisujemy się za bardzo o sobie, tylko skupiamy się wyłącznie na produkcie lub usłudze, którą chcemy zrealizować. Co istotne – skupiamy się na jednej rzeczy. Nie łączymy na jednym landing page’u kilku różnych usług, bo to wprowadzi chaos. Użytkownik nie będzie wiedział, jaką akcję ma wykonać. Landing page wykorzystujemy tylko do jednego tematu, na przykład do sprzedaży e-booka czy zapisu do newslettera.

 

Robert Polak: A jakie są najczęstsze błędy przy budowaniu strony lub landing page’a? Co sprawia, że taka strona może odstraszać potencjalnych klientów?

 

Sara Guzik: Na pewno brak wspomnianego CTA. Bardzo często wezwanie do działania…

 

Robert Polak: Jakbyś mogła rozwinąć ten temat.

 

Sara Guzik: Tak, Call to Action to wezwanie do działania. Często formularz kontaktowy znajduje się dopiero na samym końcu strony. O ile jego obecność na dole jest w porządku, o tyle wezwania do działania powinny funkcjonować już od samego początku landing page’a.

Zauważyłam też, że na niektórych landing page’ach autorzy skupiają się za bardzo na sobie, opisując certyfikaty i całą ścieżkę edukacyjną. To jest miejsce na rozbudowaną stronę WWW, a nie na landing page. Oczywiście musimy krótko o sobie poinformować, ale dobrze jest np. odesłać do profilu w serwisie ZnanyLekarz czy do mediów społecznościowych, gdzie można dowiedzieć się o nas więcej. Ważne jest też dostosowanie do urządzeń mobilnych. Zasada mobile first nadal rządzi. Jeśli strona nie jest dopasowana do telefonu, użytkownik wychodzi i nie podejmuje żadnej akcji, bo czuje się zniechęcony.

 

Robert Polak: Tak, większość ruchu aktualnie pochodzi właśnie z urządzeń mobilnych, więc mobile first ma kluczowe znaczenie. Ostatnie pytanie przed tematem produktów: kwestia ceny. Czy strony internetowe muszą być drogie? Jakie to są koszty?

 

Sara Guzik: Odpowiem moją ulubioną frazą: to zależy. Prosty landing page to koszt rzędu kilku tysięcy złotych. Nie chcę wchodzić w kompetencje innych osób w kwestii cenników, natomiast mamy teraz bardzo dużo narzędzi AI, dzięki którym możemy spróbować samodzielnie zbudować taką wizytówkę. Przy dużych, rozbudowanych stronach zawsze sugeruję jednak wsparcie programistów. Rozwiązań jest teraz bardzo dużo, nie trzeba się tego bać i nie trzeba mieć wiedzy programistycznej. To są narzędzia typu no-code. Można to zrobić samemu przy minimalnym wsparciu. Warto jednak zarezerwować od kilku do maksymalnie kilkunastu tysięcy złotych, w zależności od zakresu prac i tego, czy współpracujemy z freelancerem, czy z agencją. Kwota kilku tysięcy złotych to ranga, która pokazuje, ile musimy zainwestować w takie działania.

 

Robert Polak: Dziękuję ci bardzo. Przejdźmy zatem do budowania produktów. Skoro mamy już landing page albo stronę, to o czym właściwie powinniśmy pomyśleć w kontekście usług dietetycznych? Czym jest produkt w tej branży?

 

Sara Guzik: Produktem może być sama konsultacja dietetyczna, e-book lub dostęp do webinaru. Sam produkt musi mieć nazwę, określoną zawartość, cel, jasno określoną cenę i unikalną wartość. Jeśli przełożymy to na konsultacje i stworzymy np. pakiet „SIBO Pro”, w którym zawarte są regularne, comiesięczne konsultacje oraz dieta na cztery miesiące, a efektem jest mniejszy ból brzucha – to już jest nasz produkt. Nie warto tworzyć oferty opartej na samej diecie. Dajmy odbiorcy pełną wartość. Dieta jest procesem, więc jedna konsultacja nie rozwiąże problemu. Dietetycy muszą przeanalizować wyniki badań i do nich dopasować jadłospis. Sprzedając produkt bardziej kompatybilny, dajemy klientowi konkretny cel i on wie, jaki efekt uzyska.

 

Robert Polak: Czy myślenie o konsultacjach dietetycznych jako o produkcie nie umniejsza wartości tej usługi?

 

Sara Guzik: Absolutnie nie. Myślę, że to porządkuje sprzedaż i pomaga w oferowaniu konkretnych rozwiązań. Nie bałabym się nazywać tego produktem, bo to działa porządkująco, a nie umniejszająco.

 

Robert Polak: Ostatnie pytanie dotyczące produktów: jakie są zalety takich pakietów w porównaniu do pojedynczych konsultacji?

 

Sara Guzik: Wymieniłabym na pewno zabezpieczenie finansowe dla dietetyka. Fakt, że sprzedajemy pięć konsultacji w pakiecie, daje nam większy zysk. To są dwa kluczowe elementy. Moim zdaniem buduje to też zaufanie, bo pokazuje, że jako dietetyk zdaję sobie sprawę, iż nie rozwiążę twojego problemu na jednym spotkaniu. Daję ci konkretne rozwiązanie. Pokazuję: „nie chcę cię naciągnąć, daję ci gotowy plan i określoną liczbę spotkań potrzebną do uzyskania efektów”.

 

Robert Polak: Super. Dziękuję, Saro, za dzisiejszy odcinek i zapraszamy do kolejnego materiału związanego z marketingiem dietetyków.

 

Sara Guzik: Cześć.

 

Robert Polak: Cześć.

Spodobał Ci się artykuł?

Udostępnij:
Facebook
Email
Oceń go:

Jak przydatny był ten post?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak gwiazdek! Bądź pierwszym, który oceni ten post.

O autorze

Sara Guzik

Z zaangażowaniem prowadzi Klientów przez proces tworzenia i realizacji skutecznych strategii marketingowych. Lubi doradzać i szukać rozwiązań, które najlepiej odpowiadają ich potrzebom. W pracy stawia na partnerskie podejście i dbałość o detale, by budować silne i rozpoznawalne marki zarówno na rynku polskim, jak i zagranicznym. Poza światem marketingu, Sarę znaleźć można w warzywniaku, na macie do jogi lub zanurzoną w uniwersum DC.
img cta newsletter ga4

Zapisz się do naszego newslettera i pobierz checklistę wdrożeniową GA4

Dzięki niej prawidłowo wdrożysz Google Analytics 4 na swojej stronie!